Jak wybrać eleganckie tekstylia do salonu, aby stworzyć przytulne wnętrze w angielskim stylu

0
100
Rate this post

Spis Treści:

Jak osiągnąć angielski styl w salonie – szybka ściągawka z efektu końcowego

Celem jest salon miękki, warstwowy, lekko klasyczny, ale bez przesadnego przepychu. Angielski styl to nie muzeum ani pałac – to wygodny pokój do codziennego życia, w którym królują tkaniny: zasłony, obicia, poduszki, dywany, narzuty i detale tekstylne. Tekstylia mają nadać wnętrzu przytulność, wyciszyć akustykę i wprowadzić porządek kompozycyjny.

Angielski salon kojarzy się z miękką sofą, cięższymi zasłonami, wzorzystymi poduszkami, dywanem tłumiącym kroki i kilkoma warstwami tekstyliów, które wizualnie „ocieplają” przestrzeń. Najważniejsza jest ponadczasowość: klasyczne kolory, eleganckie, ale przyjazne tkaniny, wzory, które nie znudzą się po jednym sezonie.

Wzrok szybko wychwytuje warstwy: gładka sofa, na niej poduszki w kwiaty i kratę, na oparciu miękki pled, przy oknie zasłony i rolety rzymskie, na podłodze wełniany dywan. Wszystko to opiera się na spójnej palecie kolorów i powtarzających się motywach (np. te same odcienie zieleni lub bordo, podobny rodzaj kratki).

Granica między stylowym angielskim salonem a kiczem przebiega tam, gdzie:

  • wzorów jest tak dużo, że nie widać form mebli,
  • pojawiają się przesadnie błyszczące, sztuczne tkaniny udające „luksus”,
  • kolorystyka jest przypadkowa – każdy element z innej bajki,
  • tekstyliów jest tyle, że utrudniają codzienne użytkowanie (ciągłe poprawianie, pranie, przesuwanie).

Fundament kolorystyczny – jak dobrać paletę barw pod tekstylia

Typowe palety angielskie – baza, z którą trudno się pomylić

Angielski styl w salonie opiera się na kolorach zgaszonych, głębokich lub pastelowych, które dobrze łączą się ze sobą i tworzą spokojne tło dla wzorów. Najczęściej pojawiają się:

  • zgaszone pastele: pudrowy róż, szałwiowa zieleń, rozbielony błękit, mięta,
  • klasyczne ciemne kolory: butelkowa zieleń, granat, bordo, atrament,
  • ciepłe neutralne: beże, karmel, taupe, kolor lnu, kość słoniowa,
  • odcienie ziemi: cegła, oliwka, głęboki brąz drewna.

Paletę warto oprzeć na elementach stałych: podłodze, stolarce, dużych meblach. Tekstylia mogą wnosić akcenty, ale nie powinny walczyć z tym, czego nie da się łatwo wymienić.

Zasada 1+2+1 – prosty szkielet kolorystyczny

Bezpieczny schemat doboru barw tekstyliów:

  • 1 kolor bazowy – dominujący w salonie (np. beż, ciepła szarość, złamana biel),
  • 2 kolory uzupełniające – obecne w kilku elementach (np. szałwiowa zieleń i pudrowy róż),
  • 1 akcent – ciemniejszy lub bardziej nasycony (np. butelkowa zieleń, granat, bordo).

Kolor bazowy pojawia się zwykle na ścianach, większych powierzchniach tekstyliów (np. gładka sofa, część zasłon, dywan). Kolory uzupełniające można wprowadzić we wzorach poduszek, narzut, bieżników czy zasłon. Akcent stosuj oszczędnie, w kilku powtarzających się detalach: może to być lamówka, pas na zasłonach, wzór na dywanie, pojedyncze poduszki.

Dopasowanie tekstyliów do ścian, podłogi i mebli

Przykład: ściany w odcieniu złamanej bieli, drewniana podłoga w średnim ciepłym brązie, beżowa sofa. Taki układ daje neutralny fundament pod angielskie tekstylia.

  • Zasłony – mogą być w zgaszonej zieleni z delikatnym florystycznym wzorem lub w kremowo-zielone pasy. Kolor powinien łączyć się z odcieniem podłogi (ciepłe tony) i nie zlewać się całkowicie ze ścianą.
  • Poduszki dekoracyjne – część w motyw kwiatowy (róże w odcieniach różu i zieleni), część w drobną kratkę w tych samych kolorach, jedna czy dwie w ciemniejszej zieleni jako akcent.
  • Narzuta/pled – miękki wełniany pled w kratę łączącą beż, zieleń i bordo, który „zwiąże” kolorystycznie sofę, zasłony i poduszki.
  • Dywan – wełniany, w stonowanym, lekko przygaszonym wzorze (np. orientalna rozetka) w odcieniach kremu, beżu i zieleni.

W ten sposób powstaje powtarzalność kolorów: zieleń i róż pojawiają się w kilku miejscach, ale w różnych proporcjach, dzięki czemu salon jest spójny i przytulny, a nie monotonny.

Jak uniknąć chaosu kolorystycznego – mikro-checklista

Dobierając tekstylia do salonu, którego nie urządzasz od zera, zastosuj prostą sekwencję:

  • Określ dominujący kolor podłogi (ciepły chłodny? jasny ciemny?).
  • Sprawdź, jakie kolory już są w meblach (sofa, fotele, komoda) i zapisz 2–3 odcienie, które muszą zostać.
  • Wybierz jeden neutralny odcień wspólny dla wszystkich tekstyliów (np. krem, ciepły beż, złamana biel).
  • Zdecyduj o dwóch kolorach przewodnich (np. szałwiowa zieleń + pudrowy róż / granat + karmel).
  • Dodaj jeden mocniejszy akcent – tylko jeśli czujesz, że wnętrze jest zbyt „rozmyte”.
  • Sprawdź każdy planowany zakup: czy pasuje przynajmniej do dwóch rzeczy, które już mam? Jeśli nie – odłóż.

Paleta przestaje być spójna, gdy wprowadzasz zbyt wiele „obcych” kolorów: inne odcienie czerwieni, pojedynczy zimny szary do ciepłego beżu, jeden mocny turkus do przygaszonych zieleni. Lepiej wybrać mniej kolorów, ale powtarzać je konsekwentnie w zasłonach, poduszkach i dodatkach.

Przytulny salon w drewnie z kominkiem inspirowany angielskim stylem
Źródło: Pexels | Autor: Max Vakhtbovych

Kluczowe tkaniny w angielskim salonie – charakter i zastosowanie

Najczęściej stosowane materiały – co naprawdę buduje klimat

Angielski salon kocha tkaniny, które są miłe w dotyku, dobrze się układają i mają „wagę” – dosłownie i w przenośni. Najczęściej wykorzystuje się:

  • Bawełnę – uniwersalna, przewiewna, idealna na poduszki, zasłony, obrusy; w wersji o wyższej gramaturze dobrze się marszczy i trzyma formę.
  • Len – naturalny, lekko szlachetnie „gnieciony”, świetny na zasłony, poszewki, bieżniki; dobrze gra z pastelami i drewnem.
  • Wełnę – ciepłe pledy, narzuty, dywany; wprowadza dosłowną i wizualną przytulność, dodaje głębi faktur.
  • Welur / aksamit – miękki, z krótkim włosem, lekki połysk; idealny na obicia sof i foteli oraz dekoracyjne poduszki w bardziej eleganckiej odsłonie angielskiego stylu.
  • Żakard – tkanina o tkanym wzorze, często roślinnym lub geometrycznym; nadaje się na zasłony, obicia krzeseł, poduchy.
  • Tweed – wyrazista faktura, „wełniany” charakter, przeważnie w kratkę lub mieszankę nitek; świetny akcent na poduszki, pufy, podnóżki.
  • Chintz – bawełna z delikatnym, często lekko błyszczącym wykończeniem i kwiatowymi wzorami, bardzo typowa dla angielskiego klimatu.

Łącząc powyższe tkaniny w jednym wnętrzu, łatwo uzyskać mieszankę elegancji i domowej miękkości, tak charakterystyczną dla angielskiego salonu.

Gdzie jaki materiał się sprawdzi – praktyczne przypisanie

Żeby nie zgubić się w ofercie sklepów, przyjmij funkcjonalne rozdzielenie materiałów:

  • Zasłony – bawełna o średniej lub wysokiej gramaturze, mieszanki bawełny z lnem, żakardy, welur. W salonie angielskim zasłony zwykle nie są z bardzo cienkiej, lejącej tkaniny; powinny mieć pewien ciężar.
  • Poduszki dekoracyjne – tutaj możesz pozwolić sobie na największą różnorodność: bawełna, chintz, welur, tweed, mieszanki. Dobrze, gdy różnią się fakturą, ale łączy je paleta barw.
  • Obicia sof i foteli – wytrzymałe tkaniny tapicerskie: welur, tkaniny strukturalne, gruba bawełna, żakard. Wzorzysta tkanina na całej sofie działa w większych, przestronnych wnętrzach; w mniejszych lepiej postawić na gładką bazę i wzorzyste dodatki.
  • Narzuty i pledy – wełna, mieszanki wełny z akrylem, grubsza bawełna, pikowane narzuty. Tu liczy się przyjemny dotyk, łatwość prania i odporność na mechacenie.
  • Obrusy, bieżniki, serwety – głównie bawełna i len, ewentualnie mieszanki z dodatkiem poliestru dla łatwiejszego prasowania.
  • Dywany – wełna jako baza; jest trwała, dobrze wygłusza i naturalnie pasuje do angielskiego charakteru domu.

Naturalne kontra syntetyczne – jaki skład tekstyliów wybierać

W salonie nie trzeba uciekać od tkanin mieszanych; kluczem jest proporcja i jakość. Dobry kompromis to:

  • tekstylia z przewagą włókien naturalnych (bawełna, len, wiskoza, wełna),
  • dodatek poliestrowych włókien (10–30%) dla lepszej wytrzymałości, mniejszej gniotliwości, łatwiejszego czyszczenia.

Przy zakupie warto sprawdzić metkę i szukać konkretnych informacji o składzie, gramaturze i przeznaczeniu tkaniny. Zbyt cienkie syntetyki o mocnym połysku szybko psują efekt angielskiej elegancji – wyglądają tanio, elektrują się, a przy tym bywają mało przyjemne w dotyku.

Jak rozpoznać „tanio wyglądającą” tkaninę

Nawet bez wiedzy technicznej można wychwycić gorszy materiał, korzystając z kilku prostych kryteriów:

  • Połysk – jeśli tkanina świeci się jak satyna do kostiumu karnawałowego, a ma udawać elegancką zasłonę lub obicie, lepiej poszukać innej. Angielski styl lubi satynowe wykończenia, ale raczej subtelne, niż oślepiające.
  • Gęstość splotu – gdy materiał jest „prześwitujący” na pierwszy rzut oka (mowa o zasłonach zaciemniających czy tkaninie obiciowej), nie będzie wyglądał szlachetnie i szybko się zniszczy.
  • Dotyk – sztywność jak papier lub przesadna śliskość zazwyczaj zdradzają słabszą jakość. Dobra bawełna czy welur są miękkie, ale sprężyste.
  • Zachowanie po zgnieceniu – zgnieć fragment w dłoni: jeśli po chwili rozprostowania tkanina wraca do formy i nie ma brzydkich błyszczących załamań, to dobry znak.

Wzory w stylu angielskim – kwiaty, krata, pasy i jak je ze sobą łączyć

Klasyczne motywy: kwiaty, kratki, paski, drobna geometria

Angielski salon bez wzorów wygląda jak wersja „demo”. To właśnie desenie nadają wnętrzu charakter. Najczęściej spotkasz:

Jeśli interesują Cię konkrety i przykłady, rzuć okiem na: Najnowsze trendy w AGD do kuchni.

  • kwiaty – angielskie róże, drobne bukiety, gałązki; na chintzu, bawełnie, tapetach, zasłonach, poduszkach,
  • kratę – tartan, drobną kratkę gingham, kratkę szkocką; świetnie łączy się z kwiatami, dodaje przytulności i „country” sznytu w miejskiej wersji,
  • pasy – szerokie lub wąskie, pionowe lub poziome; stosowane na zasłonach, fotelach, poduszkach,
  • drobna geometria – delikatne romby, medaliony, dyskretne „plecionki”, które robią za tło.

Kluczem jest skala wzoru. Duże kwiaty lub szerokie pasy będą elementem dominującym. Drobna kratka lub mikrowzór może pełnić rolę tła, które wypełnia przestrzeń, ale jej nie przytłacza.

Jak łączyć wzory, żeby nie zrobić bałaganu

Bez prostych zasad łączenie wzorów szybko kończy się chaosem. Najpierw wybierz motyw przewodni – zwykle są to kwiaty (na zasłonach albo na poduszkach). Do nich dobierasz kratkę i pasy jako „towarzyszy”, a drobną geometrię traktujesz jak tło.

Sprawdza się prosty schemat: jeden wzór duży + jeden średni + jeden drobny. Na przykład: duże kwiaty na zasłonach, średnia krata na poduszkach i drobny, prawie gładki deseń na obiciu fotela. Wszystko w tej samej palecie kolorystycznej, o której była mowa wcześniej. Unikaj sytuacji, w której każdy element ma mocny, konkurujący motyw.

Warto też pilnować wspólnego mianownika kolorystycznego. Jeśli na zasłonach pojawia się ciepły róż i zgaszona zieleń, zadbaj, żeby w kratce i paskach przewijał się przynajmniej jeden z tych odcieni. Wzory mogą być inne stylistycznie, ale kolor ma je „spinać”. Dzięki temu nawet odważne zestawienia wyglądają świadomie, a nie przypadkowo.

Dobrym testem jest zdjęcie salonu w skali szarości (filtr w telefonie). Jeśli po odjęciu koloru nadal widzisz równowagę między wzorami (nie jeden ogromny, ciemny „plamowy” deseń i reszta zupełnie biała), kompozycja jest stabilna. Jeśli coś „krzyczy”, często wystarczy przenieść wzorzysty akcent na mniejszy element (np. z dużej narzuty na dwie poduszki).

Kiedy powiedzieć „stop” – sygnały, że wzorów jest za dużo

Wzory dodają życia, ale mają granice. Pierwszy sygnał, że przesadziłaś/przesadziłeś, to brak miejsca na odpoczynek dla oka. Jeśli z każdej strony widzisz kwiaty, kratę albo pasy, usuń lub wymień choć jeden z motywów na gładki odpowiednik.

Drugim sygnałem jest wrażenie, że salon „kurczy się” wizualnie. W małych pokojach za dużo mocnych deseni sprawia, że ściany jakby się zbliżają. W takiej sytuacji trzymaj główne powierzchnie (sofa, duży dywan, większa część ścian) w stonowanych, gładkich tkaninach, a wzory wprowadź tylko w dodatkach: poduszki, zasłony, fotel, dwie mniejsze pufy.

Praktyczny trik: ułóż na podłodze obok siebie próbki tkanin (albo rozłóż kupione tekstylia) i zrób krok w tył. Jeśli pierwsza myśl brzmi „ładne, ale nie wiem, na czym zawiesić wzrok” – usuń na próbę jeden z mocnych motywów. W angielskim wnętrzu lepiej mieć odrobinę niedosytu wzorów niż przesyt, bo brak będzie można łatwo uzupełnić kolejną poduszką czy pledem.

Dobrze dobrane tekstylia potrafią zmienić zwykły pokój dzienny w salon, do którego domownicy sami lgną po całym dniu. Gdy kolory są spójne, tkaniny przyjemne w dotyku, a wzory zgrabnie połączone, angielska elegancja dzieje się „przy okazji” – bez nadęcia, za to z dużą dawką codziennej przytulności.

Przytulny salon w angielskim stylu z sofami i komodą w świetle słońca
Źródło: Pexels | Autor: Max Vakhtbovych

Zasłony i aranżacja okna – serce tekstyliów w angielskim salonie

Jaka długość i szerokość zasłon wygląda najbardziej elegancko

W angielskim salonie zasłony nie kończą się nad parapetem. Najlepiej prezentują się:

  • długość „do podłogi” – materiał lekko muskający podłogę lub kończący się 1–2 cm nad nią,
  • delikatny „kielich” – w bardziej klasycznym wydaniu zasłona może leżeć na podłodze 3–5 cm, tworząc miękkie załamania.

Szerokość licz tak, by po zasłonięciu tkanina miała bogate marszczenie. Orientacyjnie: od 1,8 do 2,5 szerokości karnisza na jedną stronę. Zbyt wąskie, „napięte” zasłony od razu odbierają wnętrzu szlachetność.

Warstwowanie: firanka + zasłona + ewentualne rolety

Okno po angielsku rzadko zostaje „nagie”. Dobrze sprawdza się układ warstwowy:

  • lekka firana (woal, batyst, gaza) – jako filtr światła i tło, najlepiej w kolorze złamanej bieli lub kości słoniowej,
  • zasłony dekoracyjne – z wzorem lub gładkie, grubsza tkanina, która daje objętość,
  • roleta rzymska – opcjonalnie, gdy okno wychodzi na ulicę; lepiej ją uprościć wzorzyście, jeśli zasłony są kwieciste.

Jeśli masz mały salon, postaw na jasną firanę i zasłony w subtelny wzór. W większych pokojach można pozwolić sobie na ciemniejsze, bardziej nasycone tkaniny, szczególnie przy północnym świetle.

Upięcia, taśmy i detale, które robią klimat

Surowo wiszące zasłony tracą część potencjału. W salonie angielskim przydają się:

  • wiązania i chwosty – do podpięcia tkaniny w ciągu dnia; najlepiej w kolorze z palety zasłon lub sof,
  • taśma marszcząca – daje równy, gęsty rytm fałd; unikniesz „harmonijkowego” efektu,
  • karnisz z ozdobnymi końcówkami – w kolorze mosiądzu, czerni lub postarzanego złota; mocny, wyraźny, a nie „biurowy”.

Prosta praktyka: najpierw zawieś zasłony trochę za długie. Po tygodniu użytkowania zobaczysz, jak tkanina faktycznie się układa, i dopiero wtedy podetnij do idealnej długości.

Jak dobrać zasłony do reszty tekstyliów

Zasłony są jak marynarka w eleganckim stroju – nie muszą być najbardziej wzorzyste, ale spajają całość. Kilka sprawdzonych zestawów:

  • kwiatowe zasłony + gładka sofa + kratka na poduszkach – klasyka „cottage” w mieście,
  • gładkie, cięższe zasłony + kwiaty na poduszkach + pasy na fotelu – elegantsza, spokojniejsza wersja,
  • delikatne pasy na zasłonach + kwiaty na jednym fotelu + gładka baza – gdy boisz się zbyt wielu kwiatów.

Jeśli w salonie są mocno wzorzyste tapety, zasłony zostaw raczej gładkie lub z bardzo subtelnym deseniem – inaczej ściany i okno zaczną ze sobą konkurować.

Sofa, fotele i podnóżki – obicia i poduszki w angielskim wydaniu

Jaka sofa pasuje do angielskiego salonu

Najbardziej „w angielskim duchu” wypadają modele o miękkiej linii:

  • sofy z zaokrąglonymi podłokietnikami – często lekko wywiniętymi na zewnątrz,
  • sofy na niskich, drewnianych nogach – kulistych lub toczonych,
  • modele typu Chesterfield – pikowane oparcie i podłokietniki, dobre do większych, reprezentacyjnych salonów.

W małym pokoju lepiej sprawdzi się prosta, ale miękka sofa na nóżkach, która optycznie nie przytłoczy wnętrza. Charakter angielski doda jej dopiero obicie i tekstylia.

Gładka czy wzorzysta – co na obicie

Obicie traktuj jak tło dla reszty tekstyliów. W praktyce działają dwa kierunki:

  • gładka sofa w ciepłym, spokojnym kolorze (beż, szaro-beż, zgaszona zieleń, granat) + wzorzyste poduszki i pled,
  • wzorzysta sofa (np. kwiaty, drobna krata) + bardzo stonowane dodatki wokół.

Druga opcja jest efektowna, ale wymaga przestrzeni i konsekwencji. W typowym salonie w bloku bezpieczniej wybrać gładką, trwałą tkaninę na obicie, a całą zabawę zostawić poduszkom.

Fotele i podnóżki – gdzie wprowadzić mocniejszy wzór

Fotel to idealne miejsce na odważniejszy deseń, bo jego bryła jest mniejsza niż sofy. Sprawdza się schemat:

  • sofa gładka + fotel we wzór z zasłon lub w kratę nawiązującą do poduszek,
  • podnóżek (pufa) w tym samym materiale co fotel – tworzy „zestaw do czytania”.

Jeśli nie chcesz inwestować w nowe obicie, a stary fotel jest w dobrym stanie, uszyj pokrowiec z wybranej tkaniny. Przy dobrzej konstrukcji można go ściągać do prania, co przy dzieciach i zwierzętach bardzo ułatwia życie.

Na koniec warto zerknąć również na: Świece i lampiony – romantyczny klimat w pokoju dla gości — to dobre domknięcie tematu.

Ile poduszek na sofie, żeby było przytulnie, a nie chaotycznie

Nadmierna liczba poduszek potrafi zniechęcić do siadania. Przyjmij prostą zasadę:

  • na 2-osobowej sofie – 3–4 poduszki,
  • na 3-osobowej sofie – 5–7 poduszek,
  • na fotelu – 1–2 poduszki mniejsze (40×40 cm lub wałek).

Dobrze działa mieszanie dwóch–trzech tkanin: kwiaty, krata, gładki welur. Zostaw przynajmniej jedną większą, gładką poduszkę, która uspokoi resztę kompozycji.

Praktyczna mikro-checklista przy wyborze obić

Przed zamówieniem obicia lub sofy zwróć uwagę na kilka technicznych detali:

  • odporność na ścieranie (test Martindale) – do salonu szukaj minimum kilkudziesięciu tysięcy cykli,
  • możliwość czyszczenia na mokro lub przy pomocy delikatnych środków,
  • kierunek wzoru – przy dużych kwiatach lub pasach poproś tapicera o ułożenie deseniu na konkretną stronę,
  • próbka w domu – przyłóż ją do innych tekstyliów i zobacz zarówno w świetle dziennym, jak i wieczorem.
Elegancki, vintage salon z fotelem i żyrandolem w angielskim stylu
Źródło: Pexels | Autor: Max Vakhtbovych

Narzuty, pledy, bieżniki i dywany – tekstylny „makijaż” salonu

Narzuta na sofę – kiedy pomaga, a kiedy szkodzi aranżacji

Narzuta jest ratunkiem, gdy obicie sofy jest zniszczone albo kolor nie pasuje do nowej koncepcji. Żeby nie wyglądało to jak „przykryty problem”, trzymaj się kilku zasad:

  • wybierz narzutę o odpowiedniej gramaturze – zbyt cienka będzie się ślizgać i rolować,
  • rozmiar dobierz tak, by można ją było netralnie podwinąć pod poduszki siedziskowe lub schować brzegi,
  • kolor dopasuj do zasłon lub dywanu – wtedy wygląda jak element przemyślanej całości.

W bardziej eleganckich wnętrzach lepiej działają pikowane narzuty lub grubsze pledy porządnie złożone na oparciu, niż luźno rzucone, jednowarstwowe koce.

Pledy i koce – gdzie je odkładać, aby nie zrobić bałaganu

Angielski salon może być pełen miękkich tekstyliów, ale niech mają swoje miejsce. Dobrze sprawdzają się:

  • kosz wiklinowy obok fotela,
  • ławeczka ze schowkiem przy oknie,
  • dolna półka stolika kawowego – dla jednego, starannie złożonego pleda.

Najprostszy sposób składania: złóż pled na trzy wzdłuż i raz w poprzek. Wtedy nie zajmuje pół sofy, a jednocześnie tworzy wyraźny, elegancki akcent kolorystyczny.

Bieżniki i serwety – małe tkaniny, duży efekt

Bieżnik na stole kawowym lub konsoli wprowadza angielski klimat bez „ciężkiego” obrusu na co dzień. Możesz:

  • na stole drewnianym położyć lniany lub bawełniany bieżnik w ciepłym kremie,
  • na jasnym blacie użyć bieżnika w kratę lub drobny kwiatowy wzór,
  • serwety wykorzystać jako małe podkładki pod lampę, wazon czy ramki.

Dobrze, gdy małe tekstylia (serwety, bieżniki, podkładki) powtarzają choć jeden kolor z większych elementów – zasłon, dywanu czy poduszek. Dzięki temu dekoracje nie wyglądają jak przypadkowy misz-masz.

Dywan – jak dobrać wielkość i wzór do angielskiego salonu

Dywan wprowadza ciepło akustyczne i wizualne. W angielskim salonie rzadko widać gołe panele od ściany do ściany. Przy wyborze kieruj się prostą zasadą:

  • w strefie wypoczynku dywan powinien wchodzić przynajmniej pod przednie nogi sofy i foteli,
  • w małym pokoju lepiej sprawdzi się jeden