Zatrzymanie nawet na kilka godzin oznacza realne pozbawienie wolności. Jeżeli później okazuje się, że było ono niewątpliwie niesłuszne, osoba zatrzymana może domagać się od Skarbu Państwa zarówno odszkodowania za poniesioną szkodę, jak i zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Samo umorzenie postępowania czy uniewinnienie nie przesądza jednak automatycznie o zasadności takiego roszczenia. Co zatem ocenia sąd i czego można się domagać?
Zatrzymanie jest jednym z najbardziej dolegliwych środków przymusu przewidzianych w postępowaniu karnym. Człowiek z dnia na dzień traci możliwość swobodnego przemieszczania się, zostaje przewieziony do jednostki Policji, poddany określonym czynnościom, a niekiedy spędza wiele godzin w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Przepisy pozwalają organom ścigania stosować zatrzymanie, ale tylko wtedy, gdy istnieją ku temu ustawowe podstawy.
Jeżeli tych podstaw zabrakło albo całokształt okoliczności prowadzi do wniosku, że zatrzymanie było niewątpliwie niesłuszne, Kodeks postępowania karnego przewiduje możliwość dochodzenia rekompensaty od Skarbu Państwa.
Kiedy Policja może zatrzymać osobę?
Podstawowe przesłanki zatrzymania osoby podejrzanej określa art. 244 Kodeksu postępowania karnego.
Nie wystarczy samo przypuszczenie, że dana osoba może mieć jakiś związek ze sprawą.
Co do zasady konieczne jest uzasadnione przypuszczenie, że osoba popełniła przestępstwo, a ponadto musi wystąpić jedna z dodatkowych okoliczności przewidzianych przez ustawę, np. obawa ucieczki lub ukrycia się, możliwość zatarcia śladów przestępstwa, brak możliwości ustalenia tożsamości albo przesłanki do prowadzenia postępowania w trybie przyspieszonym.
Przepisy przewidują również szczególne zasady zatrzymania m.in. w sprawach dotyczących przemocy wobec osoby wspólnie zamieszkującej.
Nie każde zatrzymanie osoby, wobec której później nie wniesiono aktu oskarżenia, było więc bezprawne. Organy podejmują decyzję na podstawie sytuacji istniejącej w konkretnym momencie.
Z drugiej strony fakt, że postępowanie karne było prowadzone, nie oznacza jeszcze, że każde zastosowane w jego toku zatrzymanie było potrzebne i prawidłowe.
Co oznacza „niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie”?
To pojęcie pochodzi wprost z art. 552 § 4 Kodeksu postępowania karnego.
Przepis przewiduje odszkodowanie i zadośćuczynienie w przypadku niewątpliwie niesłusznego zatrzymania.
Ocena nie sprowadza się wyłącznie do sprawdzenia, czy policjant formalnie sporządził odpowiedni protokół.
Sąd analizuje całokształt okoliczności sprawy i ocenia m.in., czy istniały podstawy do zastosowania zatrzymania oraz czy pozbawienie wolności stanowiło dolegliwość, której dana osoba – w świetle wszystkich znanych później okoliczności – nie powinna była doznać.
Sąd Najwyższy wskazywał, że przy takiej ocenie należy brać pod uwagę także późniejsze okoliczności znane w chwili rozpoznawania roszczenia, w tym ostateczne rozstrzygnięcie sprawy karnej, jeżeli już zapadło.
Nie oznacza to jednak prostego równania:
uniewinnienie = automatycznie niesłuszne zatrzymanie.
Możliwe jest bowiem, że w momencie zatrzymania organy dysponowały informacjami rzeczywiście uzasadniającymi zastosowanie tego środka, choć późniejsze postępowanie nie potwierdziło winy.
I odwrotnie – określone zatrzymanie może zostać ocenione jako niewątpliwie niesłuszne niezależnie od dalszego przebiegu sprawy, jeżeli nie było podstaw do takiej ingerencji w wolność.
Czy trzeba wcześniej zaskarżyć zatrzymanie?
Osobie zatrzymanej przysługuje zażalenie na zatrzymanie. W jego ramach sąd bada m.in. jego zasadność, legalność i prawidłowość.
Jeżeli sąd stwierdzi bezzasadność lub nielegalność zatrzymania, zarządza natychmiastowe zwolnienie osoby zatrzymanej, jeżeli nadal jest ona pozbawiona wolności.
W praktyce orzeczenie wydane po rozpoznaniu takiego zażalenia może mieć duże znaczenie dla późniejszego postępowania o rekompensatę.
Nie jest jednak tak, że brak wcześniejszego zażalenia definitywnie zamyka drogę do dochodzenia roszczeń.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że wcześniejsze uzyskanie orzeczenia w postępowaniu zażaleniowym nie jest warunkiem koniecznym wystąpienia później z żądaniem odszkodowania i zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie.
Odszkodowanie i zadośćuczynienie – to nie jest to samo
Te dwa pojęcia są często używane zamiennie, ale dotyczą dwóch różnych rodzajów uszczerbku.
Odszkodowanie
Odszkodowanie ma pokryć szkodę majątkową powstałą w następstwie zatrzymania.
W zależności od konkretnej sytuacji może chodzić np. o:
- utracony zarobek,
- utracony dochód z działalności gospodarczej,
- poniesione dodatkowe wydatki,
- inne wymierne straty, pozostające w odpowiednim związku z zatrzymaniem.
Nie wystarczy samo wskazanie kwoty.
Jeżeli osoba zatrzymana twierdzi, że przez pozbawienie wolności utraciła konkretny dochód, powinna móc wykazać zarówno jego wysokość, jak i związek straty właśnie z zatrzymaniem.
Zadośćuczynienie
Zadośćuczynienie dotyczy natomiast krzywdy niemajątkowej.
Chodzi o konsekwencje, których nie da się przedstawić za pomocą faktury czy rachunku: stres, strach, poczucie upokorzenia, dyskomfort związany z pozbawieniem wolności, rozłąkę z rodziną czy inne negatywne przeżycia.
Sąd może brać pod uwagę m.in. długość zatrzymania, jego przebieg, warunki, sposób traktowania osoby zatrzymanej oraz indywidualny wpływ zdarzenia na jej życie.
W sprawach dotyczących takich roszczeń pomocna może być analiza sprawy z zakresu prawa karnego, obejmująca zarówno podstawy samego zatrzymania, jak i jego rzeczywisty przebieg.
Czy kilka godzin zatrzymania może uzasadniać zadośćuczynienie?
Tak.
Przepisy nie wprowadzają minimalnego czasu zatrzymania, od którego dopiero możliwe byłoby dochodzenie zadośćuczynienia.
Nie oznacza to oczywiście, że każde krótkotrwałe zatrzymanie uzasadnia wysokie świadczenie.
Długość pozbawienia wolności jest tylko jednym z elementów oceny.
Kilka godzin może być dla jednej osoby stosunkowo ograniczoną dolegliwością, a w innym przypadku wiązać się z zatrzymaniem w obecności dzieci, pracowników lub klientów, użyciem środków przymusu, utratą ważnego zobowiązania zawodowego albo szczególnie silnymi przeżyciami.
Dlatego nie istnieje prosty „cennik” określający konkretną kwotę za każdą godzinę zatrzymania.
Czy należy się odszkodowanie tylko wtedy, gdy policjant złamał prawo?
Nie należy utożsamiać postępowania z art. 552 § 4 k.p.k. wyłącznie z wykazywaniem indywidualnej winy konkretnego funkcjonariusza.
Roszczenie jest kierowane przeciwko Skarbowi Państwa.
Dla osoby dochodzącej rekompensaty kluczowe jest wykazanie przesłanek odpowiedzialności za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie, a nie udowodnienie, że konkretny policjant celowo naruszył prawo.
Może więc dojść do sytuacji, w której nikt nie przypisuje funkcjonariuszowi osobistej winy, a mimo to zastosowane pozbawienie wolności zostaje ocenione w sposób uzasadniający odpowiedzialność Skarbu Państwa.
Uniewinnienie albo umorzenie sprawy – czy to wystarczy?
Nie zawsze.
Końcowy wynik sprawy jest istotnym elementem oceny, ale nie można na jego podstawie automatycznie przesądzić charakteru wcześniejszego zatrzymania.
Przykładowo osoba może zostać ostatecznie uniewinniona, chociaż na początku postępowania istniało uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez nią przestępstwa i zachodziła realna obawa ucieczki lub zatarcia dowodów.
Z drugiej strony umorzenie sprawy z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie może być jednym z istotnych argumentów przy ocenie całej sytuacji.
Każdy przypadek należy więc analizować indywidualnie.
Ile czasu jest na dochodzenie roszczenia?
To jedna z najważniejszych praktycznych informacji.
Zgodnie z art. 555 Kodeksu postępowania karnego roszczenia dotyczące niewątpliwie niesłusznego zatrzymania przedawniają się po upływie roku od dnia zwolnienia zatrzymanego.
Nie należy więc zakładać, że można spokojnie czekać na zakończenie całego postępowania karnego.
W przypadku zatrzymania ustawodawca wiąże początek biegu tego terminu właśnie z datą zwolnienia, a nie np. z datą późniejszego uniewinnienia czy umorzenia sprawy.
To szczególnie istotne w postępowaniach karnych, które mogą trwać kilka lat.
Do jakiego sądu składa się wniosek?
Żądanie dotyczące niewątpliwie niesłusznego zatrzymania składa się do sądu okręgowego właściwego ze względu na miejsce, w którym nastąpiło zwolnienie zatrzymanego.
Sprawa jest rozpoznawana na rozprawie.
Sąd rozstrzyga wyrokiem, a stronami postępowania są wnioskodawca, prokurator oraz Skarb Państwa.
Co istotne, postępowanie jest wolne od kosztów sądowych.
Jeżeli roszczenie zostanie uwzględnione choćby częściowo, przepisy przewidują również możliwość zwrotu przez Skarb Państwa uzasadnionych wydatków, w tym kosztów ustanowienia jednego pełnomocnika.
Jak przygotować się do dochodzenia roszczenia?
Warto zabezpieczyć dokumenty możliwie szybko po zatrzymaniu.
Znaczenie mogą mieć m.in.:
- protokół zatrzymania,
- pouczenia otrzymane od organu,
- postanowienie sądu rozpoznającego zażalenie na zatrzymanie,
- dokumentacja medyczna,
- dokumenty dotyczące utraconego wynagrodzenia albo dochodu,
- korespondencja zawodowa wskazująca na utracone zlecenia lub spotkania,
- dokumenty dotyczące dalszego przebiegu sprawy karnej,
- zeznania osób, które obserwowały skutki zatrzymania.
Przy żądaniu zadośćuczynienia znaczenie ma nie tylko sam fakt pozbawienia wolności, ale także sposób wykazania jego realnego wpływu na konkretną osobę.
Nie warto więc ograniczać wniosku do lakonicznego stwierdzenia, że zatrzymanie było stresujące.
Czy zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie to to samo?
Nie.
Zatrzymanie jest krótkotrwałym środkiem przymusu. Kodeks określa ścisłe ramy czasowe jego stosowania. Co do zasady zatrzymanego należy zwolnić, jeżeli w ciągu 48 godzin nie zostanie przekazany do dyspozycji sądu wraz z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Jeżeli zostanie przekazany sądowi, zastosowanie mają dalsze ustawowe terminy.
Tymczasowe aresztowanie jest natomiast środkiem zapobiegawczym stosowanym przez sąd.
Kodeks przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia również za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie, ale m.in. termin przedawnienia takiego roszczenia liczony jest inaczej niż przy samym zatrzymaniu.
Dlatego przed przygotowaniem wniosku trzeba precyzyjnie ustalić, jaki środek był stosowany i w jakich datach.
Niesłuszne zatrzymanie nie powinno pozostać tylko „nieprzyjemnym wspomnieniem”
Zatrzymanie służy określonym celom procesowym i w wielu sytuacjach jest prawnie uzasadnionym działaniem organów ścigania.
Nie może jednak być stosowane automatycznie ani jako sposób na wywarcie presji na osobę, wobec której brak rzeczywistych podstaw do pozbawienia wolności.
Jeżeli po analizie całej sprawy okaże się, że zatrzymanie było niewątpliwie niesłuszne, osoba, której wolność została ograniczona, może wystąpić przeciwko Skarbowi Państwa o odpowiednią rekompensatę.
Kluczowe znaczenie mają wtedy nie tylko okoliczności samego zatrzymania, ale również termin dochodzenia roszczenia oraz właściwe udokumentowanie szkody i krzywdy.
W sprawach dotyczących odpowiedzialności Skarbu Państwa oraz konsekwencji działań organów ścigania indywidualna pomoc adwokata w sprawie karnej może być przydatna już na etapie oceny, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem.
adw. Karina Dorobisz
Kancelaria Adwokacka Adwokat Karina Dorobisz w Katowicach
W swojej praktyce zajmuje się m.in. sprawami karnymi, reprezentacją osób podejrzanych i oskarżonych oraz ochroną praw osób uczestniczących w postępowaniu karnym.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Ocena zasadności roszczenia za niewątpliwie niesłuszne zatrzymanie wymaga analizy okoliczności konkretnej sprawy.































